Wyglądają ładnie. Są zachwalane przez influencerki. Mogą zrobić krzywdę Twojemu dziecku. Mowa o kokonach, gniazdach i otulaczach. Rzadko kiedy bywam tak kategoryczna, ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo maluchów, nie chodzę na kompromisy. Sprawdź, dlaczego popularne akcesoria dla niemowląt mogą im zaszkodzić.
Zdaję sobie sprawę, że to niepopularna opinia, ale ktoś musi to powiedzieć głośno. Kokony, gniazda i otulacze zostały wzięte żywcem z nieistniejącego poradnika pt. „Jak się pozbyć własnego dziecka”. Przesadzam? Ani trochę. I w zasadzie to nawet nie tyle opinia, co fakt. Przeprowadzono na ten temat wiele badań i metaanaliz. Ryzyko SIDS drastycznie wzrasta, gdy dziecko śpi w kokonie, gnieździe lub otulaczu. Kto mnie zna ten wie, że nie lubię straszyć ludzi. Nie akceptuję marketingu opartego na wywoływaniu lęku w młodych rodzicach. Staram się zarówno w gabinecie, jak i poprzez swoje produkty przywracać rodzicom luz i radość z opieki. Jednak w tym przypadku muszę być stanowcza i lojalnie ostrzec przed zakupem akcesoriów, które zwiększają ryzyko śmierci łóżeczkowej.
Zespół nagłego zgonu niemowląt (SIDS) opisuje sytuację, w której niespodziewanie umiera pozornie zdrowe niemowlę. Jakie są czynniki ryzyka SIDS?
Po pierwsze: są za ciasne. Ruchliwe niemowlę może wcisnąć buzię w ścianki. Małe dzieci nie potrafią tak dobrze skoordynować ruchu, by świadomie odwrócić głowę, jeśli poczują, że gniazdo blokuje im dostęp do tlenu. Warto o tym pamiętać.
Po drugie: ściany gniazd i kokonów są robione z materiałów, które nie przepuszczają powietrza. Jeśli niemowlę przytuli się do takiej ścianki, ryzyko niedotlenienia wzrasta.
Po trzecie: nie stymulują dziecka do rozwoju. W ciasnych kokonach maluch ma ograniczone pole widzenia, a przecież zależy nam, by dziecko miało dobrą widoczność i poznawało otaczający je świat. Dodatkowo podłoże w kokonach i gniazdach jest zbyt miękkie i niedopasowane do rozwijającego się kręgosłupa. Gdy niemowlę zapada się w zbyt miękkim podłożu, broda uciska klatkę piersiową, przez co do układu oddechowego dociera mniej tlenu.

Chcesz zminimalizować ryzyko SIDS? Szukasz informacji o profilaktyce w przypadku śmierci łóżeczkowej? Zadbaj o prawidłowe przygotowanie miejsca snu niemowlęcia. Nie kupuj gniazd, kokonów i otulaczy. W niemowlęcym łóżeczku zrezygnuj z baldachimów, fikuśnych pościeli i zaplatanych warkoczy. To wszystko wygląda pięknie, ale stanowi realne zagrożenie dla Twojego dziecka. Zamiast poduszki i kołderki, zainwestuj w śpiworki. Pamiętaj, że niemowlę powinno spać na płasko, bez żadnych pochyleń, klinków itp. na odpowiednio twardej, elastycznej powierzchni Zadbaj o prawidłowo dobrany materac. A jeśli szukasz przyjaznego miejsca odpoczynku dla Twojego dziecka, gdy przebywa poza waszą sypialnią, rozważ zakup kosza Mojżesza. Zwróć uwagę, by miał przewiewne ścianki, odpowiednio elastyczny materac oraz wygodne rączki do przenoszenia w poszczególne części domu lub podwórka.
Zdecydowanie nie. Piszę to nie tylko jako twórczyni bezpiecznych akcesoriów dla dzieci, które projektowałam w oparciu o wyniki badań naukowych i rekomendacje towarzystw pediatrycznych. Piszę to przede wszystkim jako fizjoterapeutka pediatryczna, która czuje, że musi zaprotestować przeciwko agresywnemu marketingowi szkodliwych produktów. Chcę edukować rodziców i zachęcić do poczytania o bezpieczeństwie snu maluszka, by minimalizować ryzyko SIDS.
Sprawdź najciekawsze wnioski z badań naukowców, którzy szerzą wiedzę na temat bezpiecznego snu niemowląt.

Od ponad 15 lat współpracuję z młodymi rodzicami, pokazując, jak właściwie pielęgnować i wspierać rozwój maluchów.